Płytki rozwojowe - co to jest i od czego zacząć
Płytka rozwojowa to gotowy moduł z mikrokontrolerem i wszystkim, co trzeba, żeby ruszyć: stabilizatorem napięcia, przejściówką USB do programowania i wyprowadzonymi pinami. Wgrywasz program z komputera, wpinasz płytkę w płytkę stykową, podłączasz czujnik przewodem - bez projektowania własnej płytki drukowanej i bez osobnego programatora.
ATmega328P czy ESP32?
Pierwszy wybór sprowadza się do dwóch rzeczy: napięcia logiki i tego, czy układ ma sam wychodzić do sieci.
- Płytki z ATmega328P (Nano, UNO) pracują w logice 5 V i mają najwięcej gotowych przykładów oraz bibliotek, ale nie mają Wi-Fi ani Bluetooth.
- ESP32 pracuje w logice 3,3 V, ma Wi-Fi i Bluetooth na pokładzie, znacznie więcej pamięci, więcej pinów i przetwornik ADC na wielu wyprowadzeniach.
Różnice rozpisaliśmy w poradniku ESP32 - czy to Arduino, mikrokontroler, czy coś więcej?. Jeśli dopiero zaczynasz, prowadzi za rękę seria Start z ESP32.
Na co patrzeć przy wyborze płytki
- Napięcie logiki - 3,3 V czy 5 V. Decyduje, czy czujnik podłączysz wprost, czy przez konwerter poziomów.
- Układ USB - CH340 albo CP2102. Od niego zależy, jakiego sterownika potrzebuje komputer i pod jakim portem zobaczysz płytkę.
- Piny - wlutowane goldpiny czy gołe pady do samodzielnego lutowania.
- Obrys i rozstaw - czy płytka wejdzie w płytkę stykową i zostawi wolny rząd na przewody po obu stronach.
- Gniazdo USB - USB-C, micro albo mini; najwygodniej, gdy pasuje kabel, który już masz.
Zanim podłączysz pierwszy przewód
Każda płytka ma piny, których lepiej nie używać do byle czego: wejścia wyłącznie do odczytu, piny strapping decydujące o trybie startu, wyprowadzenia zajęte przez pamięć flash. Rysunki i tabele wyprowadzeń trzymamy osobno - Arduino Nano V3 (CH340), ESP32 DevKit V1, ESP32 DevKitC (38 pinów), ESP32-C3 Super Mini, ESP32-S3 Zero.
Do pierwszego układu poza samą płytką przydadzą się jeszcze części z działu Prototypowanie i moduł z działu Czujniki.













